Andrzej (Andreadoria)
- Ostatnie logowanie:
2012-05-19 21:15:20 - Ilość wierszy: 6
- Ilość opowiadań: 17
- Najlepiej ocenione wiersze (ostatnie 30 dni):
- Najnowsze wiersze:
O sobie
Urodzony 12.04.1958 roku w małym miasteczku nieopodal Częstochowy.
Ukończył LO im. Stanisława Staszica o profilu humanistycznym w Jastrzębiu Zdroju.
W latach 1973 - 77 członek Amatorskiego Zespołu Teatralnego prowadzonego przez Zdzisława "Dziadka" Rogalę.
Od 1977 roku pracownik Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Jastrzębiu Zdroju.
W latach 1999-2004 członek zarządu Jastrzębskiego Katolickiego Klubu Trzeźwości.
Pisze głównie z "potrzeby pisania". Jego teksty służyły przede wszystkim jako forma duchowego wsparcia dla osób, z którymi stykał się w działalności społecznej.
W roku 2003 zdecydował podzielić się swoimi "dokonaniami" ze szerszą rzeszą czytelników.
Pierwsze teksty pojawiły się na internetowych forach space.pl i o2.pl .
Duchowo związany z Forum Prozatorskim Marcina Bałczewskiego.
Jego wiersze i opowiadania można znaleźć w różnych zakątkach sieci m. in.:
Fabrica Librorum, poeci.com, poezja.org, proza.org, MML Cegła, FP Moje Wiersze, Wirtualna Galeria, Illusion of Sense i na stronach prywatnych.
W latach 2003 - 2004 członek Ilussion of Sense.
Założyciel "Forum Magii Słowa", które od 15 października 2004 roku do listopada 2005 prowadził wspólnie z Izą "Iskierką" Smolarek i Tomaszem Klareckim.
Ukończył LO im. Stanisława Staszica o profilu humanistycznym w Jastrzębiu Zdroju.
W latach 1973 - 77 członek Amatorskiego Zespołu Teatralnego prowadzonego przez Zdzisława "Dziadka" Rogalę.
Od 1977 roku pracownik Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Jastrzębiu Zdroju.
W latach 1999-2004 członek zarządu Jastrzębskiego Katolickiego Klubu Trzeźwości.
Pisze głównie z "potrzeby pisania". Jego teksty służyły przede wszystkim jako forma duchowego wsparcia dla osób, z którymi stykał się w działalności społecznej.
W roku 2003 zdecydował podzielić się swoimi "dokonaniami" ze szerszą rzeszą czytelników.
Pierwsze teksty pojawiły się na internetowych forach space.pl i o2.pl .
Duchowo związany z Forum Prozatorskim Marcina Bałczewskiego.
Jego wiersze i opowiadania można znaleźć w różnych zakątkach sieci m. in.:
Fabrica Librorum, poeci.com, poezja.org, proza.org, MML Cegła, FP Moje Wiersze, Wirtualna Galeria, Illusion of Sense i na stronach prywatnych.
W latach 2003 - 2004 członek Ilussion of Sense.
Założyciel "Forum Magii Słowa", które od 15 października 2004 roku do listopada 2005 prowadził wspólnie z Izą "Iskierką" Smolarek i Tomaszem Klareckim.
Lista wierszy
Sortuj wg.: daty dodania | tytułu
Konfitury
2012-05-15 | ocena: 5
Palce
2012-05-09
Sieć
2012-05-13
Taniec życia
2012-05-18 | ocena: 5
Wierzba
2012-05-19
Zabawa w Leśmiana
2012-05-17 | ocena: 10
Lista opowiadań
Akwarium
Kupiłem w sklepie welonkę. Przeniosłem ostrożnie w natlenionym woreczku do mojego akwarium. Pływała majestatycznie błyszcząc złotą łuską. Płetwy falowały delikatnie niby firanki poruszane podwodnym wiatrem. Z zaciekawieniem oglądała swój nowy dom. Zw
Bezruch
Leżę. Leżę już od dawna. Prawdę powiedziwszy, nie pamiętam by kiedykolwiek było inaczej.
Ciągle w tym samym miejscu - przez minuty, godziny, lata. Mam czas, dużo czasu.
Nic nie wskazuje, bym w przyszłości miał się poruszyć.
Leżę i obserwuję. Czyż
Bluszcz
W krainie tak odległej, a tak bliskiej, tak pięknej i tak tajemniczej, krainie zwanej „życiem”, wszystko toczyło się normalnym, powolnym trybem. Wręcz namacalny i zauważalny był tam spokój i harmonia. Smutek i melancholia były rzadkością,
Dziadek
Nie pamiętam, by ktokolwiek nazywał go inaczej. Dla nas uczniów ogólniaka zawsze był "dziadkiem" lub "dziadkiem Rogalą". Tak samo nazywali go nauczyciele i wszyscy, którzy się z nim stykali.
Pojawił się niespodziewanie w naszym życiu i pozostał już
Dzień Ognika
Nic nie wskazywało z rana, że ten dzień będzie tak bardzo inny od pozostałych. Jesienne słońce podniosło się czerwoną kulą ponad horyzont, nadając pożółkłym już liściom barwę płomieni. Przeciskało się bezczelnie przez szczeliny w żaluzjach, muskało d
Erotyk na cztery ręce prozą
Silnik autobusu mruczał monotonnie mechaniczną kołysankę. Melodia w połączeniu z delikatną wibracją podłogi sprawiła, że Zbyszek powoli tracił poczucie realności miejsca, w którym się znalazł. Białe płatki śniegu za szybą zaczęły układać się w abstra
Jadłodajnia
Mówili - niepotrzebna. Wątpili - kto tam przyjdzie? Twierdzili - nie ma takiego problemu. Rozkładali ręce - brak środków. Odgradzali barierą paragrafów, przepisów, zarządzeń. Mur niechęci i utrudnień rósł z każdą beznamiętną twarzą przypisaną biurkow
Krytk
Nie wiem kiedy się pojawił. Może był ze mną od zawsze , tylko go nie zauważałem.
Krytyka w Portalach Literackich
W ostatnich czasach jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać w sieci portale literackie.
W gruncie rzeczy należałoby się z tego cieszyć. Strony te skupiają, bowiem wokół siebie głównie młodych ludzi, którzy zamiast spędzać czas na klatkach schodowy z
Krzyżyk
Upalne lato 1968 roku a właściwie koniec upalnej wiosny, gdyż to połowa czerwca. Dla trzecioklasisty Andrzeja minuty płynęły niemiłosiernie wolno. Dwa tygodnie do wakacji a czas zdał się stać w miejscu. Po co chodzić do szkoły skoro stopnie już wysta
Martwa natura
Już od dłuższego czasu wydawało mi się, że wchodząc do kuchni słyszę ucinające się szepty. Jakieś zawisłe w powietrzu, niezrozumiałe frazy. Syczące, skrzypiące ni to sylaby, ni litery.
- Kiego czorta? Czy niesie tak przewodem wentylacyjnym od sąsiad
Muzyka
Dostałem prezent. Miły, gdyż nieoczekiwany. Ot - płyta kompaktowa z "muzyką dla duszy". Włożona w kieszeń kurtki czeka na zaistnienie. Otulona szczelnie w folię, nie może doczekać się kiedy pozbawię ją przezroczystego ubrania. Nie znosi bezruchu. Jej
Porażka Pana Pawła
Zastanawiam się czasami, czy w mojej działalności więcej było klęsk, czy sukcesów.
Bilans wychodzi raczej niewesoło. Choć każdy sukces niwelował efekty kilku niepowodzeń, dodawał sił do dalszej pracy, umacniał w przekonaniu, że to, co robię ma jedn
Ucieczka ?
Znowu to zrobił. Przyrzekał już sobie tysiące razy, że "nigdy więcej, że to był ostatni raz" i ciągle nic z tego nie wychodziło. Obiecywał sobie, obiecywał żonie, zaklinał się przed synem, kajał przed szefem w pracy. Jednak po kilku dniach dochodził
Ulica
Leży na skraju chodnika nieopodal przystanku. Szary sweter zlewa się z kolorem cementowych kostek. Skulone nogi, ręka pod zarośniętym policzkiem...
Wirtualny świat
W końcu tego dokonał, to co było niemożliwe stało się faktem.
Siedem lat ciężkiej pracy przyniosło wreszcie oczekiwane efekty.
Zapalił fajkę i wbił wzrok w ekran trójwymiarowego monitora.
Mógł odpocząć i delektować się efektem swojego przedsięwzię
Woda uspokaja
Piątek. Ostatni dzień w pracy przed planowanym wypadem w plener. Nie mogę jakoś skupić myśli na papierkach. W głowie układam plany jutrzejszego wyjazdu. Nareszcie się wyluzuję. Dwa dni nad wodą ukoi zszarpane nerwy. Wiadomo - woda uspokaja. Na razie
Komentarze
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

