ula (ulkaM)
Gdzie zostawić....
Gdzie zostawić ten smutek koszmarny, co się wcisnął
i mieszka tu ze mną, jak mój pan rozsiadł się i łypie okiem
gdzie mnie jeszcze uderzyć, jak jeszcze mnie złamać
z której strony mnie dopaść, jak zadusić tę odrobinę...
nadziei, co się tli w moich oczach, przeziera zza rzęs
tak dawno już nie malowanych, by czarnym tuszem
nie płakać, tej okruszyny ocalałej jakimś cudem w
mych oczach, lusterkach mojego jestestwa.
Gdzie cie zostawić, jak pozbyć się ciebie wszechogarniający?
w łyżce wody utopić? wpleść wiatrowi we włosy? Nie,
nie trzeba nam wszak huraganu, ni tornada, ni trąby
powietrznej.... wystarczy nam ten smutek odwieczny.
Komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

