Tomasz (otomato)
Psalm I Roztropny Pasterz
Tyś
owce zbłąkane zgromadził przy tronie
Nie
bacząc, czy jadła i wina Ci stanie
Choć
zewsząd niechęcią i pogardą zionie
Ty
dzielnie prowadzisz stado swoje Panie
Wiedz
jednak, choć owca potulna i milczy
Wraz
z czasu upływem apetyt ma wilczy
Nie
pytasz mój Panie o trzody korzenie
Unoszą
Was w niebo idee skrzydlate
Miej
Panie na stado uważne baczenie
Masz
sztuki w nim czarne a nawet rogate
Gdy
trzoda zażąda coś więcej prócz suszu
To
wspomnij me słowa – mój Panie Januszu
Komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

